środa, 18 stycznia 2017

Pierwszy tydzień treningów

Siemka!
W niedzielę (8 stycznia) wstawiłam tutaj post o moich celach na 2017 rok. Publiczne udostępnienie postanowień miało mnie bardziej zmotywować do pracy. I wiecie co? Chyba pomogło! 







Już we wtorek poszłam na pierwszy trening na trampolinach od jakiś 3 tygodni. Jestem z siebie dumna, bo pierwszy raz wytrzymałam rozgrzewkę bez robienia sobie przerwy! 

W czwartek pierwszy raz robiłam trening z Ewą Chodakowską z płyty Rewolucja. Zrobiłam rozgrzewkę, ćwiczenia na "oponkę", ramiona i brzuch + rozciąganie. Ta płyta to naprawdę rewolucja. Ewa zupełnie inaczej mówi, jest radosna i serio motywuje. W końcu rozgrzewka jest prawdziwą rozgrzewką i rozciąganie też jest całkiem niezłe.

W niedzielę biegałam! Pierwszy raz od miesiąca! I było cudownie! Pierwsze w życiu 5 km pokonane. 

I tak mi minął pierwszy tydzień zmian. Zakładałam 3-4 treningi w tygodniu - plan wykonany! 😁

W tym tygodniu już od samego poniedziałku wzięłam się mocno do pracy. Zrobiłam trening siłowy obejmujący barki, klatkę, ramiona i brzuch + 20 min jazdy na rowerku. 

Dzisiaj (środa) ponownie poszła w ruch Rewolucja Ewy Chodakowskiej. Rozgrzewka, smukłe nogi, walka w celluitem + ABS z Mel B i rozciąganie.

Jutro planuję rozgrzewkę i dłuższe rozciąganie, a w sobotę znowu bieg! 💪

A jak Wasze postanowienia i cele noworoczne? Walczycie jeszcze?! 


PS. Wygląd bloga się cały czas zmienia. Nie mogę się zdecydować jak to wszystko ma wyglądać. Znajomość HTML jest taka, że wiem, że istnieje coś takiego, więc jest ciężko. W głowie pomysły są, z realizacją gorzej. Ale, myśląc pozytywnie - przecież liczy się treść a nie oprawa ;)

4 komentarze:

  1. Gratuluję motywacji i poważnego podejścia do tematu, tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! :) mam nadzieję, że już tak mi zostanie :)

      Usuń
  2. Super! :) Ja w tym tygodniu na razie zrealizowałam tylko dwa treningi przez brak czasu, ale jest dopiero czwartek, więc do niedzieli mam jeszcze mnóstwo czasu :) Gratuluję i oby tak dalej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) do niedzieli jest mnóstwo czasu. W zeszłym roku przed wakacjami byłam tak zmotywowana, że przed wyjściem do pracy jeszcze jeździłam na rowerku stacjonarnym. Ja - śpioch! A zmotywował mnie zakład z rodzicami ;)

      Usuń