niedziela, 8 stycznia 2017

Postanowienia na 2017 rok.

Nie planowałam tutaj wstawiać tego typu tekstu, ale gdzieś przeczytałam, że jeśli podam swoje postanowienia/cele do publicznej wiadomości i będę o nich mówić, moja motywacja wzrośnie. Nie jestem pewna czy akurat w moim przypadku pisanie wpisu na blogu to publiczna forma wypowiedzi (ktoś w ogóle
to czyta?! 😌 ), ale spróbuję. 

Tak więc... ladies and gentlemen! 

MOJE POSTANOWIENIA NA 2017 ROK




Mniej przejmować się krytyką - czyli nauczyć się mieć wylane, jak to określiła aniamaluje.com . Sprawdzi się to w pracy, w życiu prywatnym i zdecydowanie tutaj - w blogosferze.

 Pracować nad swoim charakterem - mniej nerwów, więcej pozytywnych myśli.

✅ Wcześniej wstawać - wyrobić w sobie nawyk. Pozwoli mi to na zrobienie większej ilości rzeczy w ciągu dnia. Być może też wpłynie na lepszą organizację czasu.

✅ Czytać więcej książek - ostatnie lata były tragiczne, jeśli chodzi o liczbę przeczytanych pozycji. W tym roku postawiłam sobie za cel przeczytać minimum 12 książek.

✅ Błahe ale jednak bardzo potrzebne - pilnować porządku w szafie - nie chodzi mi tu tylko o ciuchy złożone w kosteczkę. Raczej o eksmisję rzeczy, w których już nie chodzę i mądrzejsze zakupy ;)

Lepiej gotować - smacznie i zdrowo!

✅ A teraz cel, do którego dąży wiele ludzi na całym świecie czyli... schudnąć! Właściwie za każdym razem, gdy dochodzę z formą do"mniej więcej" zadowalającego poziomu, zaczynam powoli odpuszczać i wracam
do stanu poprzedniego. Całe szczęście na razie nie przekroczyłam pewnej brutalnej granicy, ale tym razem chcę żeby było inaczej. Chcę zgubić 8 kg, zawalczyć o kondycję, lepsze samopoczucie, więcej energii. Z tych samych powodów, dla których piszę cały ten tekst publicznie (o zgrozo!), będę się tu spowiadać ze swoich postępów i stworzę coś  rodzaju "fit pamiętnika"? Będę musiała zastanowić się nad nazwą.... 


✅ Spełnić co najmniej jedno ze swoich marzeń - są to marzenia z lat podstawówkowo-gimnazjalnych. Jak byłam mała chciałam być weterynarzem. Marzenie ciągnęło się za mną dosyć długo, dopóki tata uświadomił mi, że na studiach grzebie się krowom w du*ach. To całkowicie zmieniło moje nastawienie do zawodu
i w wieku 8 lat postanowiłam, że zostanę dziennikarką. Skończyłam na studiach finansowych, jednak dziennikarstwo nadal mi się marzy. Później zafascynowałam się fotografią. Totalnie w to wpadłam. Robiłam mnóstwo zdjęć. Nawet organizowałam koleżankom sesje fotograficzne! Niektóre zdjęcia były względnie niezłe. Coś z tej fotografii mi zostało do tej pory i chętnie bym się podszkoliła w tym temacie.
Na końcu oczywiście blogowanie. Serio, chciałabym stworzyć tu fajne miejsce w sieci, które chętnie się odwiedza.

Chciałabym, żeby co najmniej jedno z tych marzeń się spełniło, ponieważ nie wiem, czy udźwignę w tym roku więcej. Przecież cele powinny być możliwe do spełniania, a czas na spełnienie marzeń, nie ucieknie tak szybko 😉
Być może czekają mnie jeszcze w tym roku inne przecudowne wydarzania (na razie cichosza), więc nie chcę brać na siebie wszystkiego na raz. 

Wiem, że niektórzy nie mają potrzeby ustalania swojej listy celów na nadchodzący rok. Często twierdzą, że nowy rok nic w ich życiu nic nie zmienia, życie toczy się dalej tym samym rytmem. Ja jednak lubię rozgraniczać pewne etapy swojego życia. W zeszłym roku taka lista postanowień w pewnym stopniu zadziałała, choć teraz, mocniej w nią wierzę (w nią albo w siebie...?).

A jak jest z Tobą? Ustaliłeś już swoje cele na nowy rok?

5 komentarzy:

  1. Już w Listopadzie miałem wizję tego co chcę osiągnąć w 2017 roku. Stwierdziłem w tym roku, że postawię na jakość a nie na ilość. Tak jak Ty chcę przeczytać minimum 12 książek, ale w przeciwieństwie do Ciebie Ja chcę przytyć. Podoba mi się drugi punkt bo ten rok zaczął się dla mnie bardzo nerwowo i dopiero teraz emocje opadają.

    Powodzenia w realizacji postanowień. Mam nadzieję, że jak wejdę tutaj w Grudniu to przeczytam post o tym jak jesteś z siebie dumna, że udało Ci się zrealizować postanowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem co gorsze - tycie czy chudnięcie?
      Spokojnego roku życzę! :)

      Usuń
  2. Ja nie mam postanowień noworocznych, a właściwie jedno - stawiać sobie miesięczne wyzwania :) Chcę się dzięki temu czegoś nauczyć, przede wszystkim systematyczności i wytrwałości, bo inaczej nigdy w sobie nie wyrobię tej umiejętności, a latka lecą :D Powodzenia w realizacji Twoich postanowień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie, na pewno się przyda! :) Co do miesięcznych wyzwań - kiedyś próbowałam na pośladki i skończyło się po kilku dniach... :D ale wtedy stanowczo zawiodła moja organizacja. Daj znać za jakiś czas, jak Ci idzie ;)

      Usuń
    2. Na blogu zamierzam wklejać miesięczne podsumowania, także jeśli będziesz miała ochote to zapraszam już na 19 dni ;D właściwie, ja też mam problemy z organizacją, dlatego głównie ten blog, bo co czarno na białym, to święte :)

      Usuń