O co tu chodzi?


Dlaczego blog? Bo jestem z tych co myślą za dużo i czasami mam ochotę gdzieś to z siebie wyrzucić. Za małolata pisałam pamiętniki. Dzisiaj jest internet. No i w liceum, jak nauczycielka przeczytała mój felieton przy całej klasie, jedna z koleżanek zapytała się czemu nie piszę bloga. Ciągnęło się to za mną kilka lat i w końcu się zdecydowałam.


Mętlik to, to co w głowie mi siedzi. "Mętlik" dlatego, że będzie tu wszystko. Dlatego, że jak chce napisać o jednym, często schodzę na jakiś boczny tor. Dlatego, że mam zupełnie inne zdanie na dany temat pod wpływem różnych emocji - trochę to śmieszne, trochę przerażające. W końcu kobieta zmienną jest.
Skąd nazwa? Kojarzycie piosenkę Dawida Podsiadło - "W dobrą stronę" ? Tam jest taki jeden tekst, który idealnie do mnie pasuje "mam mętlik w mojej małej głowie". Bo głowę też mam małą. Serio.

Czytnik to moje 'recenzje' książek, które czytam. Na rok 2017 zaplanowałam sobie 12 pozycji do przebrnięcia, więc teoretycznie w tym miejscu powinno się znaleźć 12 postów. Zobaczymy jak wyjdzie- mam apetyt na więcej!

Treningi i odżywianie - tu opisuje swoje treningi i sposób w jaki staram się odżywiać.  Cel na 2017 r. to minus 8-10 kg. Blog ma mnie to bardziej zmotywować do pracy nad sobą. O efektach przekonamy się później. 

Organizacja ślubu to seria postów zawierających garść porad na temat organizacji ślubu i wesela. Aktualnie jestem w trakcie organizacji tego najważniejszego dnia w życiu (jak do tej pory). Brakowało mi praktycznych rad co/gdzie/kiedy załatwić. Ja już to wszystko wiem i tą serią postów mogę przygotować taki mini poradnik przyszłej panny młodej ;).

Dlaczego nazwałam siebie dziewuchą? Bo taką dziewuchą właśnie jestem. Z jednej strony lubię kosmetyki, sukienki, szpilki (chociaż są koszmarem dla moich nóg). Lubię kolor różowy, chociaż rzadko go noszę. Zawsze chciałam wziąć ślub i wyglądać na nim jak księżniczka. Lubię malować paznokcie i czasem poplotkować. A jednocześnie tą księżniczkę można czasem spotkać z piwem w ręce. A jak się wkurwię to bluźnię, bo dodaje to emocji wypowiedziom. I tak też sobie będę prowadzić ten blog. Raz będzie słodko do porzygu, raz normalnie, a jak się wkurzę to pewnie sobie trochę pobluźnię. 


Zapraszam do czytania i komentowania. Bo w sumie to fajnie wiedzieć, że ktoś jeszcze tu jest. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz